Nie potrafisz dłużej wytrzymać.Wiem,że ta sytuacja po prostu
Cię przerosła.Zawsze byłeś wrażliwy na słowa,dlatego wiem,że wypowiedziane
przeze mnie „nienawidzę” zniszczyło Cię,chociaż w tamtym momencie nawet nie
dałeś tego po sobie poznać.Ale ja doskonale o tym wiem , nie jesteś w stanie
mnie oszukać.Gdy myślałeś,że już zasnęłam,poszedłeś do kuchni i płakałeś.Nie
potrafisz udawać, a ja robię to doskonale. Leżałam w łóżku i płakałam razem z Tobą.
Nie wiedziałam co robić,nigdy nie widziałam Cię w takim stanie,nie wiem czy
kiedykolwiek powinnam Cię takiego zobaczyć.Ale nie potrafiłam udawać, że Cię
nie dostrzegam.Po cichu usiadłam obok Ciebie.Nie wiedziałam co powinnam
powiedzieć,a może po prostu powinnam siedzieć cicho,bo powiedziałam już
wystarczająco? Nie przestałeś płakać pomimo mojej obecności, a ja poczułam jak
bardzo Cię niszczyłam.
- Proszę przestań. – wyszeptałam ,ocierając ręką łzy
Pokiwałeś tylko głową ,ale nie potrafiłeś przestać. A ja już
nigdy nie chciałam Cię takiego zobaczyć.
- Proszę , Matt. – siadam na twoich kolanach ,całuję Cię w
czoło.
Powoli się uspokajasz.
- Nie powinnaś mnie takiego widzieć. – wycierasz ręką łzy
- Nie powinnam była doprowadzić Cię do takiego stanu. –
szepczę
-Zobacz co się z nami stało,Noelle.Jak mogłem Cię zgubić?-mówisz
i chowasz twarz w zagłębieniu mojego obojczyka
A ja nawet nie potrafię odpowiedzieć na zadane przez Ciebie
pytanie.
Kiedyś przeczytałam ,że mężczyzna potrafi płakać tylko z
powodu kobiety , którą naprawdę kocha. Ta jedna myśl sprawiła ,że zgubiłam się
jeszcze bardziej.
♥
Dziękuję za Waszą obecność♥ Przepraszam,że zostawiam tak mało komentarzy przy Waszych historiach,ale ostatnio miałam zbyt wiele obowiązków.Obiecuję,że postaram się to nadrobić.Przepraszam za jakość i długość rozdziału,ale nie potrafię "pisać" czegoś dłuższego.
Wasza lukrecja♥